sobota, 9 listopada 2013

PROLOG I BOHATEROWIE

BOHATEROWIE
   Olly i Jaymi


Josh Cuthbert

 



 JJ Hamblett

  George Shelley


Av Harrison


PROLOG

Piękny letni słoneczny dzień, poszedłem do X Factor Wraz z moimi przyjaciółmi JJ'em  i josh'em oraz moim kochanych chłopakirm Olly'm
-Olly jak myślisz poradzę sobie? -spytałem patrząc z nadzieja w oczy chłopaka
-na pewno- uśmiechnął się. On nigdy by mnie nie okłamał. Ufałem mu. Był całym moim światem od 4 lat.
 -dziękuje- odparłem przytulając go, pocałował mój policzek, a ja poczulem ta prawdziwa milosc ktora nas łączyła. 
uśmiechnąłem się
A on to odwzajemnil
usiadłem na ziemi , bałem się
Nagle podborgl Jj krzyczac: - chlopaki juz czas
zagryzłem wargę i wstałem
- zrobimy to najlepiej jak sie da. Wygramy- powiedzialem czujac pewnosc siebie
Olly się uśmiechnął, poszliśmy
Gdy stanelismy na scenie znow powrocila niepewnosc...te oslepiajace swiatla. Spojrzalem na Olly'iego
uśmiechał się do mnie
Wiedzial ze bedzie dobrze
zaśpiewaliśmy
Dalismy z siebie wszystko. Po nas na scene wszedl jakis chlopak z gitara
usiadłem na ziemi
Razem z chlopakami czekalismy na werdykt
Olly usiadł obok mnie i objął ramieniem
Nie potrafilem wyksztusic z sb slow
-było świetnie Jaymi... -szepnął mi do ucha
Kaciki moich ust uniosly sie w lekkim usmiechu
chwycił moją dłoń
Ktora drzala
pocałował ją
-spokojnie
Po raz kolejny spojrzalem mu w oczy. Kochalem to robic
uśmiechnął się do mnie
czule
Przenioslem wzrok na chlopakow
uśmiechali się do mnie
Byli opanowani i spokojn
Oll mnie przytulił -spokojnie... będzie dobrze...- szepnął mi do ucha *
splatając nasze dłonie ze sobą
Wywolali nas. Gdy znow stalidmy na scenie czulem na sb sw i chlopakow stres. Werdykt byl nastepujacy:
Grrr nir chce sie wyslac
-chłopaki...-zaczął
Gdy stalismy na scenie. Katem oka zobaczylem tego chlopaka z gitara
i znów na jurorów zaczęli mówić
Zostalo jedno miejsce
albo my allbo on
W glowie mialem czarne mydli
zaczęłi mówić
Serce mi przyspieszylo
-połączymy was...
W czteroosobowy zespol
zdziwiło mnie to, reszte też
zeszliśmy ze sceny, chłopak z gitarą do nas podszedł -hej George jestem -podał mi dłoń
- ja jaymi. Milo mi-odwzajemnilem gest
-JJ -Josh
uśmiechnęliśmy się, Olly do mnie podszedł
-gratulacje. Jestem olly.- podal reke geo
-miło mi Goerge- uśmiechnął się i uścisnął ją
- zycze wam powodzenia.
uśmiechnąłem się do niego
odwzajemnił
Jj zaproponowal zebysmy posxli na pizze lepiej sie poznac. Wsxudcy byli za. Wyszlismy ze studio i poszlismy do pizzerii