BOHATEROWIE

Olly i Jaymi

Josh Cuthbert

JJ Hamblett

George Shelley

Av Harrison
PROLOG
Piękny letni słoneczny dzień, poszedłem do X Factor Wraz z moimi przyjaciółmi JJ'em i josh'em oraz moim kochanych chłopakirm Olly'm
-Olly jak myślisz poradzę sobie? -spytałem patrząc z nadzieja w oczy chłopaka
-na pewno- uśmiechnął się. On nigdy by mnie nie okłamał. Ufałem mu. Był całym moim światem od 4 lat.
-dziękuje- odparłem przytulając go, pocałował mój policzek, a ja poczulem ta prawdziwa milosc ktora nas łączyła.
uśmiechnąłem się
usiadłem na ziemi , bałem się
Nagle podborgl Jj krzyczac:
- chlopaki juz czas
zagryzłem wargę i wstałem
- zrobimy to najlepiej jak sie da. Wygramy- powiedzialem czujac pewnosc siebie
Olly się uśmiechnął, poszliśmy
Gdy stanelismy na scenie znow powrocila niepewnosc...te oslepiajace swiatla. Spojrzalem na Olly'iego
Wiedzial ze bedzie dobrze
Dalismy z siebie wszystko. Po nas na scene wszedl jakis chlopak z gitara
Razem z chlopakami czekalismy na werdykt
Olly usiadł obok mnie i objął ramieniem
Nie potrafilem wyksztusic z sb slow
-było świetnie Jaymi... -szepnął mi do ucha
Kaciki moich ust uniosly sie w lekkim usmiechu
Po raz kolejny spojrzalem mu w oczy. Kochalem to robic
uśmiechnął się do mnie
czule
Przenioslem wzrok na chlopakow
Oll mnie przytulił
-spokojnie... będzie dobrze...- szepnął mi do ucha *
splatając nasze dłonie ze sobą
Wywolali nas. Gdy znow stalidmy na scenie czulem na sb sw i chlopakow stres. Werdykt byl nastepujacy:
Grrr nir chce sie wyslac
Gdy stalismy na scenie. Katem oka zobaczylem tego chlopaka z gitara
i znów na jurorów zaczęli mówić
W glowie mialem czarne mydli
zdziwiło mnie to, reszte też
zeszliśmy ze sceny, chłopak z gitarą do nas podszedł
-hej George jestem -podał mi dłoń
- ja jaymi. Milo mi-odwzajemnilem gest
-JJ
-Josh
uśmiechnęliśmy się, Olly do mnie podszedł
-gratulacje. Jestem olly.- podal reke geo
-miło mi Goerge- uśmiechnął się i uścisnął ją
uśmiechnąłem się do niego
odwzajemnił
Jj zaproponowal zebysmy posxli na pizze lepiej sie poznac. Wsxudcy byli za. Wyszlismy ze studio i poszlismy do pizzerii
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz